|
www.pieswpoznaniu.fora.pl Forum dla miłośników psów z Poznania
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
haflinger
Dołączył: 19 Mar 2013
Posty: 566
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań Stary Rynek Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 19:51, 22 Kwi 2013 Temat postu: |
|
|
Ja sie już nie będę wypowiadać, bo za mało mam wiedzy moje drogie koleżanki ale Was z chęcią poczytam na szczęście narazie nie mam problemu ze swoim psem wiec jest ok
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
maaart
Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań/Plewiska Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 20:11, 22 Kwi 2013 Temat postu: |
|
|
jeśli chodzi o książki pozytywne to zapraszam do tematu http://www.pieswpoznaniu.fora.pl/blubry,41/psie-ksiazki,228.html wpisałam tam pozycje które mam, chętnie pożyczę
Chciałabym tylko dodać, że nie krytykuję osób, które nadal są przy teorii dominacji, można psa nauczyć np nie ciągnięcia na smyczy krótkim szarpnięciem gdy napnie smycz, choć sama bym tego nie stosowała, bo po co sprawiać ból jeśli można inaczej.
Najważniejsze moim zdaniem jest, aby ludzie zaczęli działać pozytywnie gdy pojawia się problem, aby go przypadkiem nie pogłębiać, ani nie maskować, tylko wykluczyć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
olguch
Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań, Grunwald Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 21:13, 24 Kwi 2013 Temat postu: |
|
|
co do ciągnięcia na smyczy. Odczuwałam ten problem głównie chodząc na wybieg. Mango wiedział, że tam są psy i koniecznie jak najszybciej musiał się tam znaleźć, całą uwagę zwracając tylko na to żeby tam dojść. Próbowałam tego zawracania, 10 kroków do tyłu i dopiero wtedy iść we wcześniej obranym kierunku, ale miałam wrażenie, że mój Mango w ogóle nie rozumie co ja robię i o co mi chodzi. Zaczęłam więc stawać w miejscu i czekać aż do mnie przyjdzie (raz na jakiś czas wołając go i poklepując się po nodze), przejdzie za mną do mojej prawej nogi i wtedy szliśmy dalej. Czasem zajmowało nam to naprawdę dużo czasu i miałam wrażenie że wyglądam delikatnie mówiąc idiotycznie stając co pół metra i czekając aż Mango przyjdzie ale zadziałało w końcu i teraz Mango doskonale wie co musi zrobić, chociaż oczywiście nadal zdarza mu się ciągnąć (jak koniecznie chce gdzieś dojść).
A odnośnie do metody pozytywnej. Czytałam (nawet ją kupiłam!) książkę metody pozytywne dla żółtodziobów czy coś takiego i no cóż.... rozśmieszyła mnie ta książka, a właściwie jej fragment, w którym autorka twierdziła, że najgorszą karą dla psa, który akurat wyjmuje sobie różne rzeczy z kosza na śmieci, jest nie zwracanie na niego uwagi... (chociaż przyznaję - po tym rozdziale zrezygnowałam z dalszego czytania książki, więc może dalej było coś innego:)) Więc jeśli chodzi o uczenie psa jestem jak najbardziej za tym by była to zabawa, uczenie za smakołyki, chowanie się za drzewami i cieszenie się, że pies nas znalazł, ale pies też musi wiedzieć, że czegoś nie może. Mango jak znajdzie jakiś "smakołyk" w lesie i już go zacznie jeść to doskonale wie, że tego nie może zrobić, ale najczęściej póki nie zacznę iść w jego stronę (zirytowana) to będzie (jak najszybciej się da;)) zajadać się tym co znalazł. Także kilka razy (pisząc kilka na prawdę mam na myśli kilka ) razy dostał w tyłek (myślę, że najbardziej podziałał efekt zaskoczenia, bo zaboleć to go na pewno nie zabolało - pewnie bardziej ja to przeżywałam niż on;)). Czy była jakaś inna metoda bardziej pozytywna? Nie wiem. Może, ale nic, czego próbowałam, nie działało (przy czym mówię tylko o "problemie jedzenia smakołyków" na spacerze i to już momencie samego jedzenia).
Staramy się cały czas nauczyć "bezwarunkowego przychodzenia", ale do tego potrzebne są dwie osoby na spacerze (a z tym czasem jest problem) i podobno zajmuje to sporo czasu. Ale staramy się ćwiczyć zawsze gdy mamy okazję
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kamelia
Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 21:33, 24 Kwi 2013 Temat postu: |
|
|
Dlatego warto wypisać kilka metod bo na każdego psa działa co innego.
Możecie też spróbować przywoływania awaryjnego z gwizdkiem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kamelia
Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 21:35, 24 Kwi 2013 Temat postu: |
|
|
Co do tego ignorowania kiedy pies wyciąga rzeczy z kosza: zależy od psa i jeog motywacji. Moj mlodsyz pies robi towyraźnie dal sibie, żeby sobie cos zabrać i dostaje wtedy reprymendę. Starzy natomaist robi to typowo aby zwrócić uwagę i cieszy go to, ze w pewnym momencie staję w drzwiach pokoju zastajac go nad przewroconym śmeitnikiem i memlających śmieci. ;p
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
olguch
Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań, Grunwald Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 21:41, 24 Kwi 2013 Temat postu: |
|
|
Kamelia napisał: | Co do tego ignorowania kiedy pies wyciąga rzeczy z kosza: zależy od psa i jeog motywacji. Moj mlodsyz pies robi towyraźnie dal sibie, żeby sobie cos zabrać i dostaje wtedy reprymendę. Starzy natomaist robi to typowo aby zwrócić uwagę i cieszy go to, ze w pewnym momencie staję w drzwiach pokoju zastajac go nad przewroconym śmeitnikiem i memlających śmieci. ;p |
haha w życiu bym się nie spodziewała. Ale Mango to labrador, więc geny zobowiązują
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kamelia
Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 22:09, 24 Kwi 2013 Temat postu: |
|
|
A to też różnie bywa. Kamel to akurat golden i generalnie też uwielbia wszystko zżerac ale śmientik jest dla niego typowo po to żeby nahałasować, nabałaganić i jak najszybciej ściągnąć mnie do siebie. ;p
Co pies to obyczaj ;p
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
maaart
Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań/Plewiska Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 22:15, 24 Kwi 2013 Temat postu: |
|
|
autorce raczej chodziło o to, że jakiekolwiek zwrócenie uwagi na psa, kiedy robi coś dla nas negatywnego jest dla niego nagrodą. Moja Mila np jako alergik czasem drapie się tak mocno, że aż ją to boli i piszczy. Niestety nierozważnie kilka razy w czasie takiego drapania wyszłam z pokoju żeby jej przerwać i nauczyła się, że to jest sposób aby mnie przywołać i podobnie może być ze śmietnikiem.
Zachowanie nienagradzane będzie powtarzane coraz rzadziej, aż w końcu zanika. Choć fakt, że jedzenie ze śmietnika to samonagradzanie...
Jest w tej książce również wspomniane, że niektóre negatywne czynności są przez psa zawsze poprzedzane jakimś specyficznym zachowaniem i jeśli zaobserwujemy co to jest możemy psa rozproszyć zanim dopadnie do śmietnika i zaoferować mu inne zachowanie, które uważamy za poprawne i w ten sposób eliminować niepożądane.
Musiałabym wrócić do tej książki, żeby dokładniej to rozkminić
Jest jeszcze opcja nauczyć psa komendy 'zostaw' i jeśli oderwie się od kosza/ śmieci na dworze sowicie nagrodzić, pamiętając również, aby nagrodzić pozostanie przy nas zamiast powrotu do znaleziska.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
olguch
Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań, Grunwald Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 22:28, 24 Kwi 2013 Temat postu: |
|
|
Mango na szczęście do śmietnika się nie dobiera, ale w lesie jak już coś znajdzie to baardzo chętnie pożre (niestety). Mimo, że normalnie raczej reaguje na puść, zostaw itd. to jak już coś je, to jedyna działająca metoda to moje kroki w jego kierunku. Nic więcej wtedy na niego nie działa (próbowałam dawania smakołyków w ramach nagrody, że coś zostawił, ale po pierwsze rzadko coś zostawiał a po drugie raczej niestety nie działało:/) Zdarza się to stosunkowo rzadko, bo staram się zwracać wcześniej uwagę i już jak idzie w jakimś kierunku (w charakterystyczny sposób ) odwołać go i wtedy nie ma problemu.
a co do śmietnika - to może jednak moje zaskoczenie, niedowierzanie i wręcz rozbawienie wynikało jednak z nieznajomości psów (po tym co piszecie, tak wnioskuję )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
maaart
Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań/Plewiska Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 16:56, 25 Kwi 2013 Temat postu: |
|
|
ja bym dalej ćwiczyła z komendą 'zostaw' powoli dając coraz mocniejsze rozpraszacze no i również na dworze ćwiczyć tą komendę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|